Kali_jeszcze_nie_czas_prod_newlight_a1rocky

Jak nam pykło to byłem spełnionyZabrałem Cię na koncert, a Ty mnie na salonyKiedyś jak bezdomny bujałem się bez celuMam, oni chcą być jak ja, sam nie wiem czemu

Dałaś mi tlenu wyciągnęłaś z bagnaByłem w więzieniu już nie muszę tam wracaćZałożyłem rodzinę i mamy w domu malcaSpełniłem marzenia jedna na milion szansa

Wielu cię pragnie, Ty do rana w klubachA ja znowu kradnę bo żywi mnie jumaKto by usłyszał Cię lepiej ode mnieTak się zajawiłem, że aż kimam z walkmanem kali_jeszcze_nie_czas_prod_newlight_a1rocky

My nie możemy być razem, gdy nie możemy być razemMy nie możemy być razem, gdy nie możemy być razem

Jeszcze nie czas, nie czas dziś na mnieTa muzyka jak wiatr, jak wiatr na żagleNa świata peryferiach szukałem skrytych marzeńNic pustki nie wypełnia, gdy nie możemy być razem Jak nam pykło to byłem spełnionyZabrałem Cię na

Dusi ta miłość, Ty ciągle w mych uszachJak nie powiem, "Dość", wypali mi się duszaSerce mnie zmusza bym z bólem porzuciłWiem jak Cię odnaleźć i wiem jak do Ciebie wrócić

Jeszcze nie czas, nie czas dziś na mnieTa muzyka jak wiatr, jak wiatr na żagleNa świata peryferiach szukałem skrytych marzeńNic pustki nie wypełnia, gdy nie możemy być razem oni chcą być jak ja

Inna od wszystkich, poczułem to od razuTy miałaś ten styl, ja miałem kolejny zarzutKali młody szczyl, nie miałem podjazduMam coś do Ciebie, nawinę to memu miastu